DYSKUSJA O KSIĄŻKACH W BIBLIOTECE

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
13 listopada 2017

Za nami kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, tym razem już robocze. 7 listopada przy kawie i herbacie rozmawiałyśmy o dwóch książkach: Żona Beduina oraz Skóra, w których każdy znalazł coś dla siebie.

Skóra Toni Morrison, afroamerykańskiej powieściopisarki, która w 1993 r. otrzymała Literacką Nagrodę Nobla, jest odważną, skłaniającą do refleksji powieścią. Jest świadectwem krzywdy, jaką dorośli wyrządzają dzieciom i obrazem tego, jak ta krzywda powraca echem w następnych pokoleniach.

Jedną z bohaterek powieści jest Sweetness, która chce kochać swoje dziecko, ale matczyna miłość przychodzi jej z trudem. Jej córka Bride teraz już dorosła, piękna i czarna jak heban kobieta robi karierę w branży kosmetycznej. Pragnie kochać swojego chłopaka, ale powraca do niej chwila z przeszłości, chwila zrodzona z rozpaczliwego pragnienia miłości matki.

Skóra, to książka wielowątkowa. Porusza temat molestowania seksualnego, które w pośredni lub bezpośredni sposób dotyczy kilku bohaterów powieści: Bride, Adama brata Bookera, Rodzynki. Ponadto, książka traktuje o rasizmie. Bride chodząc do szkoły była prześladowana, pomimo tego, że Ameryka jest krajem wielokulturowym i żyją w nim ludzie różnych ras. Ponadto klubowiczki zwróciły uwagę na szczególne zachowanie Bride „córka, by zasłużyć na miłość matki, jej dotyk oskarża niewinną kobietę – nauczycielkę o molestowanie seksualne.
Ta sprawa dogania ją w dorosłym życiu i psuje związek z partnerem”.
W dyskusji pojawiła się również kwestia wartości. Bogata Bride po wypadku samochodowym trafia do ubogiej rodziny, która niesie jej bezinteresowną pomoc. W tych „spartańskich” warunkach ma czas na refleksje  nad swoim dotychczasowym życiem.

Powieść z wielką wymową, powieść o dorastaniu, krzywdzie wyrządzonej drugiemu człowiekowi, o trudnych wyborach, o tym czy zło triumfuje, czy wręcz przeciwnie. Oceniona przez Klubowiczki bardzo pozytywnie.

Żona Beduina, to niezwykła historia Marquerite van Geldermalsen, pochodzącej z Nowej Zelandii pielęgniarki, która została żoną Muhammada, beduińskiego sprzedawcy pamiątek w legendarnej Petrze. Marguerite zamieszkała w liczącej dwa tysiące lat jaskini w skalnym zboczu i żyła jak Beduinka. Nauczyła się arabskiego, przeszła na islam, zaczęła spinać włosy i nosić chustę, urodziła dzieci i poznała Brytyjską Królową Elżbietę.

Na pytanie skąd Marquerite wzięła siłę i odwagę, aby podjąć taką decyzję, by zamieszkać w jaskini i żyć z dala od domu i bliskich, Klubowiczki odpowiadały: „miała to w genach. Jej rodzice również wyjechali do Nowej Zelandii bez żadnego zabezpieczenia, nie informując o niczym swoich bliskich. Marquerite postąpiła podobnie. Wyjechała w podróż, a gdy dostała się do Petry zakochała się i wyszła za mąż za Beduina. Rodzice Marquerite o tym, że została mężatką dowiedzieli się z listu, który dostali dwa miesiące po ślubie córki i Muhammada”. Klubowiczki uznały również, że Marquerite wychodząc za Muhammada dokonała kalkulacji, czy taki wybór będzie opłacalny, czy też nie. Uważały, że zyskała piękne widoki, proste życie, a mąż obiecał, że będzie jego jedyną żoną pomimo tego, że żyli w kraju wielożeństwa.

Wspaniałym dopełnieniem dyskusji okazały się wspomnienia dwóch DKK-owiczek, które były na wycieczce w Petrze. Oto niektóre wypowiedzi: „Beduini rzeczywiście mieszkają na pustyni w czarnych namiotach robionych z sierści kóz. Szokujące jest, że na takiej konstrukcji znajduje się antena satelitarna, a obok stoi Jeep Toyoty”. „Młodzi Jordańczycy w czerwono białych chustach na głowie przechadzali się po pustyni w starych, gumowych, zniszczonych sandałach, natomiast w ich ręku można było zobaczyć najnowszy model smartfona”. Miło było posłuchać o krajobrazach Petry, o przeżyciach i przygodach kobiet, które na własne oczy widziały miejsce opisywane przez Marguerite.

Książka okazała się bardzo ciekawą lekturą, jednak Klubowiczki zastanawiały się , czy obraz wspaniałego, kochającego męża nie został przekoloryzowany, wyidealizowany? Miejmy nadzieję, że jednak nie.

W spotkaniu wzięło udział siedem klubowiczek i moderatorki.  Niektóre panie pojawiły się po raz pierwszy i ku naszej wielkiej radości, po omówieniu książek, postanowiły je wypożyczyć i przeczytać. Jest to dla nas najwspanialsza recenzja.

A następne spotkanie już za miesiąc, w grudniu.

Galeria

  • Powiększ zdjęcie
  • Powiększ zdjęcie
  • Powiększ zdjęcie

Rozwiń Metryka

Podmiot udostępniający informację:
Data utworzenia:2017-11-13
Data publikacji:2017-11-13
Osoba sporządzająca dokument:
Osoba wprowadzająca dokument:Sławomir Rafał Zapalski
Liczba odwiedzin:443